A-hoj Szczury Lądowe!

Fajnie, że tu wpadliście. To jest pierwszy Wasz krok do rejsowania po Zatoce Gdańskiej. Nieprzeciętna łódź Słodki Grzech i jej 200 konny silnik czekają w gotowości, aby zawieźć (zapłynąć? ;-) Was w każdy dostępny zakątek Zatoki i Zalewu Wiślanego. Podczas naszych rejsów spojrzycie na Trójmiasto od strony Zatoki, będziecie mogli zobaczyć ciekawostki na terenie wody ;-) o których można przeczytać w przewodnikach lub obejrzeć na jutubie, np. Mewia Rewa, torpedownie czy wraki. Jutub jest fajny, ale jeszcze fajniej zobaczyć na własne oczy (bo na cudze się nie da), być, dotknąć, spróbować samemu, skaleczyć się o wraki lub rozbić na nich nos i uwiecznić to na własnych zdjęciach – bezcenne. Dla tych, którzy mają więcej czasu i zacięcia krajoznawczego polecamy rejs Pętlą Żuławską lub jej fragmentem. Ci, którzy lubią być pociągani nie tylko do odpowiedzialności, zostaną pociągnięci na pływadle lub nartach wodnych. Ile fabryka (o)koni w silniku dała.

0

koni mechanicznych w silniku

0

tras wycieczkowych

0

wypadków

0

klientów trafiło do HEL(L)U

Dokąd warto popłynąć? Co trzeba zobaczyć?

Opinie

Opinie klientów

Oto dlaczego fajnie jest słodko pogrzeszyć, czyli… pływać Słodkim Grzechem

  • Morska działka naszej firmy jest nowa (chociaż firma – Spółka Słodki Grzech jest notowana w KRSie od 2009 roku) i nasza łódź (Słodki Grzech) jest zupełnie nowa. Sternik za to jest stary. I morze. Nie, no bez przesady. Młody człowiek w tym wieku nie może mieć tylu lat ;-) Stary absolwent AWFu, stary żeglarz, który ostatnio przeszedł na spaliniarstwo. Nie, nie porzucił żagli, w przerwach na zgaszenie silnika, żegluje kiedy tylko silniej zawieje. Oczywiście, że „stary” oznacza tu doświadczenie, a nie zgredowatość!

  • Bezpieczeństwo jest priorytetowo najważniejsze! To najważniejszy plus dodatni (naszych rejsów), cytując pewnego klasyka z Gdańska ;-) Dlatego, zupełnie poważnie, wybaczcie Państwo, zrealizujemy wszystkie Wasze pomysły na rejsy po Zatoce, Zalewie Wiślanym i inne wodne szaleństwa, pod warunkiem, że będą mieściły się w granicach bezpieczeństwa. Nie, nie będą na jego granicy. Będą się mieścić w jego granicach z odpowiednią zakładką do linii brzegowej. Szanowni Państwo – dla Waszego bezpieczeństwa, nie dyskutujcie ze Sternikiem. Na łodzi/ statku/ okręcie/ na morzu, nawet jeżeli jest to zatoka, nie ma demokracji. O wszystkim decyduje Kapitan. Reklamacje można składać na lądzie. Ale zazwyczaj okazuje się, że nie ma powodu, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo.

  • Wyjątkowo Słodki Grzech, nieprzeciętne zastosowania…
    •Rejsy ze wskazaniem (czyli docelowe),
    •Rejsy dla szaleńców (czyli na pływadle),
    •Rejsy dla ciekawskich (czyli zobaczyć coś, czego nie widać z brzegu),
    •Rejsy dla imprezowiczów (czyli na zachód słońca, wieczór panieński/ kawalerski),
    •Rejsy dla fotografów (czyli na sesje zdjęciowe),
    •Rejsy dla tych, którzy mają jeszcze więcej pomysłów i nie chcą ich odkładać na nie wiadomo kiedy…

Więcej informacji

O naszej łodzi

Nasza łódź, nasz Słodki Grzech, jest czarny (jak charakter Sternika ;-) Ma 7 metrów długości, 2 i pół szerokości, dwa trapy kąpielowe, drabinkę do wydostania się z wody i prysznic do opłukania się z soli. Kogo to nie zadowoli? 6 osób zabierze w najlepszej zabawowej wierze. Lodówka, miejsca do siedzenia i leżenia. Czego więcej trzeba by spełnić marzenia? A całość napędza silnik Suzuki, zaprzężony w 200 (o)koni morskich. Tak, Suzuki to Okoń Morski. W Japonii Okonia Morskiego, określa się mianem shusseuo, co znaczy „ryba pomyślności”, a jego nazwa zmienia się wraz z jego wiekiem. Młode osobniki żyjące w spokojnej, płytkiej zatoce to koppa; rok później kiedy mają już ok. 25 cm długości, określa się je jako seigo, a 2-3 letnie sztuki mierzące 50 cm nazywane są fukko. Gdy okoń ma około 3 lat i osiąga długość ponad 60 cm, dorasta do miana Suzuki. Więcej o Słodkim Grzechu w zakładce „Nasza łódź”.

  • Pływaj z najlepszymi

WordPress Cookie Notice by Real Cookie Banner